Wpisy z tagiem: tadek-baranowski

W której niespodziewanie gaśnie światło i…

Czyżby były takie partie kraju, gdzie atakuje zima?

druga transmisja ze światowego centrum komiksu

0

Oto drugi przekaz ze światowego centrum komiksu:

Bez zbędnych wstępów:

Tylko co się za tym kryje?

tb na fb

0

A czy Wy już jesteście fanami Tadka Baranowskiego na Facebooku?

w hołdzie tadeuszowi baranowskiemu

1

Na swoim facebookowym koncie Tomasz Leśniak, znany głównie jako ojciec Jeża Jerzego (matką jak wiadomo jest Rafał Skarżycki), upublicznił stworzoną przez siebie okładkę antologii „W hołdzie Tadeuszowi Baranowskiemu”, która ma się ukazać na tegorocznym MFKiG:

Wedle nas prezentuje się bardzo zacnie. Tymczasem niezależnie od Tomka fragment planszy do tej antologii, nad którą pracuje umieścił na swoim blogu Janusz Wyrzykowski, współautor świetnej „Pierwszej brygady”:
Jest kolejny powód, dla którego już nie możemy się festiwalu w Łodzi doczekać!

tribute to baranowski

0

Jak poinformowało kilka dni temu Stowarzyszenie Twórców „Kontur”, trwają prace nad antologią, będącą hołdem komiksiarzy dla jednego z niekwestionowanych mistrzów polskiego komiksu - Tadeusza Baranowskiego. Premiera wydawnictwa ma mieć miejsce podczas tegorocznego MFK a okazja jest wyborna: 65 urodziny twórcy Szlurpa i Burpa, Kudłaczka i Bąbelka, Orient Mena, Profesorka Nerwosolka, Diplodoka i legionu innych fantastycznych postaci.

I uwaga – Ty również możesz wziąć w tej antologii udział! Więcej informacji np. na WRAKu a poniżej fragment z komiksu „Drugie 48 stron” Adlera i Piątkowskiego pokazujący, jak mocno komiksy Baranowskiego zryły berety młodemu pokoleniu:
 

baranowski listy pisze

0

Kilka dni temu Tadzio Baranowski wysłał kolejny list do swoich fanów:

(11 czerwiec 2009 r.) 

Witam moich Przyjaciół, jak również osobypozostąjące do mnie w stosunku „obojętnym”.

WszystkimPaństwu należą się słowa wyjaśnienia dotyczące tego co siędzieje ze mną, oraz z drugim albumem z serii limitowanej, którywciąż nie może ujrzeć światła dziennego. W Warszawie mieszkamjuż ostatnie dwa tygodnie. Moje obecne lokum muszę opuścić dokońca czerwca. Sprawy urzędowe przeciągały sie bez końca (odlutego) i dopiero od kilku dni wszystko zaczęło zmierzać kukońcowi. Jak już informowałem, wyprowadzam się na wieś gdziezamierzam spędzić resztę mojego życia i zająć się (w końcu)tylko i wyłącznie twórczością własną (podobno lepiej późno,niż wcale). Trwa tam obecnie podstawowy remont, aby dom nadawał siędo zamieszkania. Gdyż jak to zwykle bywa w starych stuletnichdomach, pojawiły się w nim (oprócz duchów), rzeczy niezbędne donaprawy. Potrwa ten remont około miesiąca, i muszę jakoś tenczas  przetrwać.

Ostatnietrzy miesiące mieszkałem więc praktycznie na kartonach w którychmiałem już spakowane rzeczy osobiste jak i i te które przeznaczonebyły do pracy.

Takwięc w rzeczywistości o rysowaniu nie było już mowy. Wiekszośćczasu spędzałem w urzędach, na pokonywaniu setek kilometrów tras,oraz sprawach organizacyjnych. Po letargu ostatnich latzamieszkiwania w stolicy zamierzam zająć się tam na prowincjidziałalnością związaną z komiksem polskim i nie tylko.

Mamnadzieję, że lokalne władze będą zainteresowane taką ze mnąwspółpracą, gdyż dzisiaj są „modne” – promocje miast iregionów. Tak więc naprawdę stabilizacja mojego życia rozpoczniesię tak naprawdę dopiero w sierpniu. Po założeniu mi telefonu wnowym miejscu zamieszkania (co potrwa około miesiąca) będe mógłsię starać się o normalny internet. Internet więc od lipca będęmiał byle jaki – taki który umożliwi mi wysłanie tekstowegomaila.

Numertelefonu komórkowego (informacja dla osób, które go posiadają),wciąż ten sam. W tzw. międzyczasie czeka mnie jeszcze operacjakręgosłupa, która musi się odbyć możliwie jak najszybciej, gdyżjego uszkodzenia spowodowały, że praktycznie nie mogę jużchodzić, a dalsze zwlekanie z zabiegiem może doprowadzić dokomplikacji związanych z czynnością prawej ręki. Wszystko jestto zgodne z tym co kiedyś napisał poeta:

„…gdysię czlowiek robi starszy,

wszystkow nim powoli parszy…

…wieje…”

DziękujęWszystkim za wysłuchanie wyżej wymienionej „audycji”.

Pozdrawiam.T. Baranowski

PS.Album z przygodami Bąbelka i Kudłaczka jest już od kilku miesięcynarysowany – jednak w/w problemy całkowicie sparaliżowały pracezwiązane z jego zakończeniem. Mam tu na myśli pomalowaniepozostałych plansz, jak i przygotowanie ich w komputerze do druku.Po przeprowadzeniu się będę zajmował się już tylko i wyłącznietą sprawą. Na dowód, że album istnieje, dołączam jeszczekolejne, cztery czarno-białe plansze.

uwaga! gratka dla fanów t.baranowskiego!

1

Taka wiadomość z samego rana! Wszystko wyjaśnia poniższy list od Tadzia Baranowskiego, więc komentować nie będziemy.
Powiemy tylko, że szykuje się naprawdę nie lada gratka dla kolekcjonerów i fanów twórczości Mistrza Polskiego Komiksu!

T. Baranowski wykonał własnym nakładem serię MINI zeszytów
zawierających jego archiwalne prace, które nie mają obecnie szans być wydanymi
przez tzw. normalne wydawnictwa komiksowe. Zeszyty mają taki sam format (230 mm
x 153 mm), aby utrzymać charakter tego wydania.

Pierwszy to REPRINT książeczki (obrazki do kolorowania)
wydanej w 1984 roku przez MAW. Jej bohaterami są Kudłaczek i Bąbelek. Rysunki w
niej zawarte nawiązują do komiksu w “Pustyni i w Paszczy”. Do jej wydrukowania
zostały wykorzystane oryginały autora. Zachowano wszystkie elementy
pierwowzoru.  Wszystkie napisy zostały
skopiowane z oryginału. W stopce jest dodrukowany napis: “REPRINT AUTORA”.
Wszystkie zeszyty zostały wydrukowane na dobrym papierze.

Są więc fabrycznie nowe, bez jakichkolwiek wad. Okładki i
wyklejki – kolor. Środek czarno – biały.

Zeszyt drugi zawiera pierwszy archiwalny czarno – biały
komiks T. Baranowskiego “TEN PIEKIELNY BARNABA” (12odcinków) oraz 8 czarno -
białych komiksów, które ukazały się w pisemku dla dzieci “Miś”.

Natomiast zeszyt trzeci zawiera komplet czarno – białych
odcinków komiksu reklamowego o słoniu Twisti, pięć odcinków komiksu ROBIN
WSCHÓD oraz kilka różnych fotografii.

Wszystkie egzemplarze są ręcznie ponumerowane na okładce.

We wszystkich zeszytach nad stopką znajduje się
wydrukowany podpis autora. A w celu uniemożliwienia ew. podróbek nad tym
podpisem znajduje się odciśnięty odcisk kciuka autora (tuszem do pieczątek)
oraz ponownie ręcznie wpisany i podpisany numer egzemplarza.

Nakłady małe, jednorazowe, uzależnione od ilości zamówień.
Nie będą powtórzone. Zaplanowane są jeszcze trzy takie zeszyty. W tej chwili
pewna część tych zeszytów już znalazła nowych właścicieli.

Zainteresowane osoby proszone są o kontakt z autorem: burp@hot.pl

Tymi remanentowymi wydaniami Baranowski chciałby zamknąć
pewien etap swojej działalności przed planowaną wyprowadzką z Warszawy.

 

 

 


  • RSS