Siadł i narysował. Tak w dużym skrócie można opisać pracę Śledzia nad czwartym zeszytem „Wartości rodzinnych”. Co prawda po drodze był miesiąc ciężkiej roboty dniami i nocami, rezygnacja z rozrywek i radości, restrykcyjna dieta i cierpienie, ale w ostatecznym rozrachunku liczy się tylko efekt końcowy, czyli komiks. Okładkę już pokazywaliśmy, teraz pora na kilka kadrów:

Że to tylko jeden? To klikajcie w niego!
(Okazuje się, że Śledziu podczas pracy nad WR4 zdążył też zrobić nowy komiks dla magazynu „Play”:
Boimy się Śledzia.)