Wysłannik kultury gniewu w Kopenhadze przekazał własnie „Cinema Panopticum” Larsowi von Trierowi. Duńskiem reżyserowi, który podobno przymierza się do realizacji horroru, album cholernie się spodobał. Uznał też, że „Cinema Panopticum”, to świetny tytuł dla opowieści grozy.